Tangerine DreamTD w koncert w Polsce

Moderator: fantomasz


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #107634 autor: musman76 » 18 cze 2014, 0:00

Ostatni post z poprzedniej strony:

smith pisze:preset pt. "Tired Edgar"


Dobre, he, he, he, he!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107636 autor: Belmondo » 18 cze 2014, 0:20

smith pisze:Z tym że idąc na ten koncert wyrzuciłem te wszystkie negatywnie naładowane myśli, choć wiedziałem, że nadal gdzieś na różnych forach tudzież w rozmowach tego typu dyskusje się pojawią. Stąd też mój zupelnie inny odbiór tego koncertu,


No wlasnie, zrobilem dokladnie tak samo. Sadzac jednak po efekcie- za slabo :mrgreen:
Nie moge jednak oprzec sie silnemu wrazeniu, ze wiecej emocji wzbudza na zywo chocby kwartet smyczkowy w porownaniu z tym konkretnym wydarzeniem.

smith pisze:i nie było czuć nieprzyjemnych dysonansów i rażących kontrastów - tu bym raczej powiedział, że było dość spójnie, niż monotonnie


To bardziej zasluga playbacku niz czegokolwiek innego. Nie wiem jak obecnie ale jakis czas temu wszystkie plyty TD brzmialy niemalze identycznie.
Ja nie mam na mysli pomostow, tylko roznicowanie nastroju do budowania i rozladowywania emocji. Tego zabraklo, a to jest fundament, nad ktorym potrafi w niektorych przypadkach pracowac sztab ludzi.

smith pisze:To jest akurat taki wątek poboczny, przykuł moją uwagę. Bo faktycznie, EF pełni w zespole od początku rolę przywódcy, co nieco można też było poczytać w wywiadach z Chrisem Franke.


To moglo tez zostac wykreowane sztucznie. Dlatego dosc ciekawe jest to co bedzie w ksiazce aby moc to skonfrontowac z innymi wypowiedziami.

smith pisze:To jak brzmi obecne TD to moim zdaniem główna zasługa Thorstena. Wymiana instrumentarium i zmiana dość sporej części palety brzmieniowej też obstawiam, że wpłynął tu Thorsten.


Patrzac na jego solowa tworczosc rzeczywiscie jesli chodzi o brzmienie to tak (bo pewnie identyczne instrumentarium itp), ale jesli chodzi o konstrukcje utworow to juz mniej.
Ciekawe jest kto za tym stoi.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107648 autor: DiKey » 18 cze 2014, 23:20

Uczestnicy koncertu podlegają emocjom, które zazwyczaj towarzyszą takim imprezom. Wiadomo, cała ta otoczka, lasery, bajery. Szybko na YT pojawiły się rożnej długości fragmenty tego wydarzenia, bezlitośnie obnażając jałowość samej muzyki. Na ekranie monitora nie działa magia nazwiska, klimat sali czy samonakręcanie się uczestników ;). Oczywiście, dalej twierdzę że gdybym mógł, to bym się pojawił na tym koncercie. Aby zobaczyć Edgara i kolegów fanów. Bo jest okazja.. Ale muzyka, jaką Edgar ma obecnie do zaproponowania, jest .. zanieczyszczona niepotrzebnymi współczesnymi dodatkami typu saksofony czy identyczne rytmy..
To nie to co mnie kręci. W dobrych latach zespołu muzycy inaczej łączyli różne elementy, efekty, brzmienia w jeden kogel mogel. I powstawały rzeczy frapujące. Nawet, jeżeli mało było tam muzyki, a więcej psychodeliki. A może dlatego właśnie? Być może dla Edgara tak wygląda rozwój, te obecne sprowadzenie wszystkiego do słodkawo-mdłej papki...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107649 autor: Geronimo » 19 cze 2014, 0:30

Zapewniam Cię Dikey,że patrzysz na obecną muzykę TD tylko z zewnątrz: a to cały czas te same monotonne rytmy,a to słabe początki i końcówki utworów,a to kiepskie, presetowe barwy.A siła tej muzyki i jej zrozumienie polega na spoglądaniu z jej wnętrza.I nawet powiem Ci,że daje się zauważyć pewną analogię tej współczesnej twórczości do tej z lat 70-tych ( szczególnie gdy słucha się koncertów z tamtych lat ).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107650 autor: DiKey » 19 cze 2014, 7:28

Muzyka ma porywać, fascynować, wywoływać głębokie emocje. Jak ktoś kiedyś raz do tego człowieka przyzwyczai, to chciałoby się tak zawsze, a tu tak już się nie dzieje.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107652 autor: Belmondo » 19 cze 2014, 12:52

DiKey pisze:Muzyka ma porywać, fascynować, wywoływać głębokie emocje.


A koncert ma je pomnazac m. in. dzieki interakcji artysta-publika, dzieki umiejetnemu budowaniu nastroju, dzieki zaskakiwaniu publiki (np. inne interpretacje utworow, inne wykonanie, rozbudowane solo, improwizacje, itd. itp).

Geronimo pisze:I nawet powiem Ci,że daje się zauważyć pewną analogię tej współczesnej twórczości do tej z lat 70-tych ( szczególnie gdy słucha się koncertów z tamtych lat ).


Te analogie sa oczywiste i wynikaja w prostej linii z braku kreatywnosci.

Ja spojrzalem do wnetrza i znalazlem tam pare ciekawych motywow, tyle, ze meczy mnie ten nieustajacy rytm, ktory w moim przypadku uniemozliwia dluzszy kontakt z ta muzyka bez dluzszych przerw (liczonych niestety w miesiacach). Ja nawet jakis czas temu przez przypadek nie patrzac na plyte (plyty byly pozamieniane w nie swoich pudelkach) trafilem na ktores DM (nie mylic z Depeche Mode) i nawet przesluchalem 2 utwory, ktore bylbym sklonny w pierwszej chwili okreslic jako o dziwo podobajace sie, ale raczej na zasadzie uslyszenia czegos, czego sie dawno nie slyszalo plus jakis sentyment (zwiazany bardziej z wersja pierwotna), ale po drugim odsluchu okazalo sie, ze niestety. Prostota przekazu zniecheca, a ciezar rytmu przytlacza, brakuje elementow, ktore przy kolejnym odsluchu odkrywa sie przez co chce sie wracac, itd., choc noga moze chciec tupac.
Wielokrotnie zastanawialem sie co wobec powyzszego powoduje, ze np. do takiej Phaedry (mam na mysli pierwowzor) mimo jej prostoty wraca sie z przyjemnoscia. Pomijajac takie oczywiste rzeczy jak zlozenie kilku doslownie nut (mniej znaczy wiecej), kwestie brzmieniowe (dzisiaj nie ma drugiego takiego instrumentu o takim bogactwie brzmienia (nie mam na mysli rozpietosci brzmieniowej) jak ten z pomoca ktorego ta plyte utworzono) itd., to zasadnicze znaczenie ma tu cala otoczka zwiazana z tymi pionierskimi czasami i ta muzyka te czasy fenomenalnie oddaje- i to jest wydaje mi sie cala tajemnica tej plyty i tej muzyki, stala sie ona zwierciadlem tamtych czasow. Tego sie nie da dzisiaj powtorzyc, w zadnym wymiarze, dlatego artysci dzis (zwlaszcza artysci-legendy) musza szukac innych srodkow (a tego TD niestety juz od dawna nie robi, a nawet nie probuje robic).

EF z pewnoscia dazyl do tego co slyszymy obecnie, kilka razy przeciez podkreslal, ze chce grac dla szerszego odbiorcy i moze to jest (byla) jego droga i sposob- uproscic muzyke, skrocic utwory, wprowadzic latwiej wpadajace w ucho melodie, rytm (zwroccie uwage ktore utwory byly wybierane do tangentyzacji), w czym pomogl mu syn, co z kolei z pewnoscia stalo sie kosztem fanow (a byc moze tez wczesniej kosztem rozpadu zespolu), tych najbardziej zwiazanych ze starym skladem i muzyka, ktora wtedy powstala.

Czy (nie) warto robic z tego zagadnienia ? Z jednej strony nie, bo jest tyle ciekawej muzyki na swiecie, z drugiej, nie mozna zamiatac rzeczy pod dywan i pisac, ze jest ok, bo w wielu plaszczyznach nie jest. Muzyka moze sie podobac, moze sie nie podobac (i to nie podlega dyskusji), ale w powyzszy sposob powstala taka, ktora ani nie jest nowoczesna (m. in. utwory sa za dlugie przez co glowne motywy eksloatowane sa za mocno bez zadnych wariacji az do znudzenia, itd.), ani ciekawa (j.w. nie da sie odkrywac jej wielokrotnie na nowo, czesto brakuje w nich zroznicowania struktury- co jest np. zrodlem powazania i sukcesu Ricochet-u, itd.), nie slychac w niej poza rytmem i melodia jakiegos zamyslu (tak wiem, to nie czasy na tego rodzaju pie!@#oly), na prozno tez szukac w zestawach utworow jakiejs spojnej, dluzszej opowiesci. Odnosze wrazenie, ze po prostu chodzi o szybkie zainteresowanie sluchacza rytmem i mnogoscia przeszkadzajek (efektem czego niestety moze byc rownie szybkie zniechecenie) i tyle. Nie mam nic przeciwko rytmowi (wrecz przeciwnie), ale jesli przez 2 godziny z kawalkiem walkuje sie niemalze taki sam (z pomoca naglosnienia, ktore zamiast podkreslac roznice zniwelowalo je dosc skutecznie), to co mozna o tym myslec ?

Owszem jestem wymagajacy, z pewnoscia bardziej niz przecietna, zmienia tez mi sie gust i coraz bardziej niestety rozjezdza sie z elektronika, trudno mi oprzec sie wrazeniu, ze niestety w duzej mierze za sprawa tego, co artysci maja obecnie do przekazania w tym gatunku- zaczynam widziec pewien trend, w ktorym z jednej strony widze coraz wieksza odtworczosc elektroniki (i nie mam na mysli coverowania czy epigonow typu perge, tylko bardziej brak kreatywnosci, u zrodla ktorego niestety jest paradoksalnie technologia), z drugiej strony- coraz wieksze starania artystow spoza elektroniki o perfekcyjne wykonanie, dbanie o calosc i wartosc/jakosc przekazu, poszukiwanie brzmien (co wydawac by sie moglo czasem dziwne biorac pod uwage mozliwosci brzmieniowe niektorych instrumentow), poszukiwanie niebanalnych rozwiazan aranzacyjnych i inne muzyczne eksperymenty. To co dzis czy jutro bedzie wyrozniac artystow sposrod zalewu innych artystow, to wlasnie poszukiwania, kreatywnosc, nietuzinkowosc (muzyczna i wykonawcza- koncerty!), a TD zdaje sie obecnie podazac jeszcze w ta druga strone z niezwykle silna inercja.
Tych wlasnie poszukiwan brakuje mi w calej obecnej elektronice, w tym zwlaszcza u TD i nie sposob tego nie zauwazyc i przejsc obok tego obojetnie.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Habitué
Posty: 1064
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 52
Status: Offline

Post #107660 autor: Lord Rayden » 20 cze 2014, 11:54

A ja słucham elektroniki, bo w reszcie muzyki słyszę ...powtarzalność i nudę. Głupi pop, taki sam rock (jak zawsze, nic się nie zmienia), disco, które od czasów Boney M i electro popu z lat 80tych upadło totalnie. Nie ma już takich fajnych zjawisk jak z jednej strony Pink Floyd, z drugiej Metalllica z trzeciej "plastikowy" New Romantic. Metal to teraz granie coraz ostrzej, brutalniej i ...nie dla ludzi. Pop to machanie d... .

Wolę więc nawet zachowawczą klasykę elektroniki, gdzie nic złego mnie nie spotka.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

karłowicz m
Beton
Posty: 887
Rejestracja: 27 mar 2007, 20:29
Lokalizacja: KRAKÓW
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107663 autor: karłowicz m » 20 cze 2014, 13:00

W pełni się zgadzam. Gdyby TD grało "Berlin" z lat 70 nikt by nie narzekał na nudę.
Populus me sibilat,at mihi plaudo
Ipse domi simul ac nummos contemplar in arca

Horacjusz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


GMTurecky
Stary wyga
Posty: 263
Rejestracja: 22 sie 2008, 18:05
Lokalizacja: śmietnika!
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107669 autor: GMTurecky » 20 cze 2014, 22:20

Dziwnym mi się wydaje ocenianie koncertu na podstawie filmiku z YT. Jakość obrazu fatalna, audio jeszcze gorsze. Pasmo słyszalne to nie więcej niż 3 kHz, tyle co przez słuchawkę telefoniczną. Nie dziwię się, że ktoś słyszy tylko umcy, ucmy, bum cyk, bum cyk :cry:
[wpis usunięty przez administrację]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

karłowicz m
Beton
Posty: 887
Rejestracja: 27 mar 2007, 20:29
Lokalizacja: KRAKÓW
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107670 autor: karłowicz m » 20 cze 2014, 22:30

Witamy. Po długim "ani widu ani słychu". Nie sądzę by oceny dotyczyły tylko tego co zobaczono na Y- tubka telefonu komórkowego. Czasem chadzamy na koncerty.
Dla jednych łabędź, słowik, dla innych umc.
Populus me sibilat,at mihi plaudo

Ipse domi simul ac nummos contemplar in arca



Horacjusz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107671 autor: DiKey » 20 cze 2014, 22:44

Zawsze wesoło się Was czyta :)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 28
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107674 autor: RadioactiveTangerine » 21 cze 2014, 11:41

Umc umc było, głośno było ale disko nie było ;) Były klasyki TD - w tym np. Sphinx Lightning. Kto nie był - naprawdę ma czego żałować. Nawet mój ojciec, który nigdy nie był fanem TD, chciał być na tym koncercie po moim telefonie. ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

karłowicz m
Beton
Posty: 887
Rejestracja: 27 mar 2007, 20:29
Lokalizacja: KRAKÓW
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107676 autor: karłowicz m » 21 cze 2014, 13:16

Do Lindy trza było pomachać.
Populus me sibilat,at mihi plaudo

Ipse domi simul ac nummos contemplar in arca



Horacjusz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107678 autor: wojcik2202 » 21 cze 2014, 14:20

RadioactiveTangerine pisze: Nawet mój ojciec, który nigdy nie był fanem TD, chciał być na tym koncercie po moim telefonie



wsio ok Patryk....ale czy twój dady kuma mandarynkowy przekaz ..hm..wątpię

:beach:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 28
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107680 autor: RadioactiveTangerine » 21 cze 2014, 18:15

wojcik2202 pisze:
RadioactiveTangerine pisze: Nawet mój ojciec, który nigdy nie był fanem TD, chciał być na tym koncercie po moim telefonie



wsio ok Patryk....ale czy twój dady kuma mandarynkowy przekaz ..hm..wątpię

:beach:


A tego to nie wiem ;) Polanda i Warsaw In The Sun kupił tylko dlatego, że w sklepie było no i zagraniczne ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


GMTurecky
Stary wyga
Posty: 263
Rejestracja: 22 sie 2008, 18:05
Lokalizacja: śmietnika!
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107684 autor: GMTurecky » 21 cze 2014, 20:43

"kuma mandarynkowy przekaz ..hm..wątpię"

Hm ... ja też nie kumam aby był jakikolwiek przekaz. Nigdy nie przeczytałem jakiejkolwiek wypowiedzi Edgara w której sugerowałby jakikolwiek przekaz. Czego? Wątpię aby taki przekaz istniał. Czy mógłby ktoś zacytować Edgara, że mylę się?
Chyba kolejna ideologia stworzona przez nadgorliwych fanów :roll:
Edgar po prostu lubi grać, potrafi grać i ma źródło UTRZYMANIA :smile:
Wie jak zarabiać pieniądze aby żyć dostatnio :hi:
[wpis usunięty przez administrację]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 28
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107685 autor: RadioactiveTangerine » 21 cze 2014, 21:23

GMTurecky pisze:"kuma mandarynkowy przekaz ..hm..wątpię"

Hm ... ja też nie kumam aby był jakikolwiek przekaz. Nigdy nie przeczytałem jakiejkolwiek wypowiedzi Edgara w której sugerowałby jakikolwiek przekaz. Czego? Wątpię aby taki przekaz istniał. Czy mógłby ktoś zacytować Edgara, że mylę się?
Chyba kolejna ideologia stworzona przez nadgorliwych fanów :roll:
Edgar po prostu lubi grać, potrafi grać i ma źródło UTRZYMANIA :smile:
Wie jak zarabiać pieniądze aby żyć dostatnio :hi:


Przekaz jest tylko nie każdy umie go zinterpretować i odebrać.
Jest nim MUZYKA ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107693 autor: DiKey » 21 cze 2014, 22:14

Kolego Turecky. Żeby nagłośnić dobrze salę koncertową, wyciągnąć piękne basy, średnicę i wysokie, nie trzeba być koniecznie artystą, wystarczy być dobrym akustykiem (choć nie przeczę, akustyk też może być artystą). Tak samo z oświetleniem i innymi szczegółami... Ażeby ocenić wartość artystyczną muzyki, nawet subiektywnie, po prostu trzeba w niej szukać piękna... Ja go tam nie widzę, albo jest to piękno pospolite, ery hip-hopu. Ale nie potępiam tych, którzy ponoć coś widzą. Myślę że to jest jak ze słuchem absolutnym, to się ma, lub nie... Nie można się tego nauczyć, choćby się zwiedziło i 72 kraje świata :shock: .

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107699 autor: Belmondo » 21 cze 2014, 22:38

Lord Rayden pisze:A ja słucham elektroniki, bo w reszcie muzyki słyszę ...powtarzalność i nudę.


Tez tak kiedys myslalem ograniczajac sie do sluchania tylko wybranych 3-4 gatunkow.
A tymczasem dzisiaj mozna znalezc 3 minutowym utworach w gatunkach o jedynej slusznej strukturze ;) zwrotka-refren-zwrotka-refren-mostek-refren wiecej pomyslow chocby rytmicznych niz w 10 minutowym ztangetyzowanym utworze. Ja to nazywam przewidywalnoscia.

GMTurecky pisze:Hm ... ja też nie kumam aby był jakikolwiek przekaz. Nigdy nie przeczytałem jakiejkolwiek wypowiedzi Edgara w której sugerowałby jakikolwiek przekaz.


A dlaczego mialby o tym mowic ? Artysta ma do dyspozycji dziesiatki srodkow dzieki ktorym moze wywolywac rozne emocje u sluchacza i to jest duzy fragment przekazu, reszta jest kwestia interpretacji tego przekazu i lezy ona juz tylko po stronie sluchacza.
Natomiast nie mam pewnosci czy EF umie sie powyzszymi poslugiwac, w szczegolnosci wiele osob ma spore watpliwosci czy EF w ogole potrafi zagrac cos czego wczesniej jeszcze nie gral, zatem Twoja uwaga moze byc calkowicie sluszna, moze czasem bylo by lepiej gdyby zasugerowal co chcial przekazac/uzyskac.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #107705 autor: DiKey » 22 cze 2014, 8:23

Ależ przekaz jest wyraźny i bardzo czytelny: Jestem legendą, kupujcie moje płyty, płaćcie składki w ekskluzywnych klubach, a będziecie mogli mi podać rękę po koncertach, w które zainwestujecie ;) I tak lubię Edgara :razz:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #107710 autor: wojcik2202 » 22 cze 2014, 15:42

DiKey pisze:Ależ przekaz jest wyraźny

No niestety tu muszę się zgodzić z Damianem , aczkolwiek jak mi wiadomo wielu fanów z zagramanicy ..również czuje niesmak w związku z takim według mnie brzydkim procederem EF w stosunku do swoich fanów.....niestety mam wrażenie ,że EF jest od wielu lat manipulowany przez firme :beee: EASTGATE i reszty menago, którzy wyczuli ,że można odrobinę mamony ...skasować na hard fanach TD.

[ Dodano: 2014-06-22, 15:56 ]
Belmondo pisze:Tych wlasnie poszukiwan brakuje mi w calej obecnej elektronice, w tym zwlaszcza u TD i nie sposob tego nie zauwazyc i przejsc obok tego obojetnie



No o tym od dawna wiemy iż nie sposób tego nie zauważyć....myślę , że problem tkwi w postrzeganiu tej kwestii u starych fanów TD i w ogóle berlińskiej El szkoły...młodziaki tego nie łapią ...nie byli wychowani na audycjach Kordowicza , gdzie z dużym zainteresowanie fani siadali z wypiekami na twarzy chłonąć dziwne czasami , tajemnicze ale zawsze fascynujące dźwięki ...z kosmosu czy tam z innego świata... młodzi karmieni tą papką muzyczną nie mają tej wrażliwości jak my (aczkolwiek się mylę :) )..... dlatego nie ma co uprawiać tu polemik , które czasami zmierzają do bezzasadnej krytyki maestro Froese , który żyje już w innej muzycznej bajce niźli to było w latach 70 czy 80...to zupełnie inny świat..niestety mniej sensualny a bardziej preferujący.... TE bardziej
materialne kwestie dotyczące wszystkiego wokół muzyki ...ale NIE samej..... duchowości :???:
Ostatnio zmieniony 22 cze 2014, 15:59 przez wojcik2202, łącznie zmieniany 3 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Tangerine Dream”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia